Po pewnym czasie zasnęłam, przytulona do Axela. W głowie słyszałam różne dźwięki, po pewnym czasie ucichły...
***
Obudził mnie głos Axela.
- Już jesteśmy. -powiedział odgarniając mi kosmyk włosów. Przeciągnęłam się i wstałam.
Wzięliśmy nasze torby, zwierzaki i poszliśmy do samochodu, który stał już na parkingu.
Axel?
Nie oceniaj książki po okładce
środa, 6 lipca 2016
Od Axela do Rose
- Będzie dobrze. - posłałem jej uśmiech i splotłem nasze dłonie.
Dziewczyna odwzajemniła gest. Rose oparła się o moje ramię a ja ją objąłem, każdy miał w uchu po jednej słuchawce - słuchaliśmy muzyki.
Rose?
wtorek, 5 lipca 2016
Od Rose do Axela
Usiedliśmy na fotelach. Colin i Margo położyli się przy mnie, a Erni siedział w kieszeni mojej bluzy.
- Axel...to chyba nie najlepszy moment, abym Ci to powiedziała, powinnam była wcześniej... -chłopak spojrzał na mnie wyczekująco- ...jeszcze nigdy nie leciałam samolotem. Nie to, że się boję...po prostu chyba powinieneś o tym wiedzieć, no nie?
Axel? xd
- Axel...to chyba nie najlepszy moment, abym Ci to powiedziała, powinnam była wcześniej... -chłopak spojrzał na mnie wyczekująco- ...jeszcze nigdy nie leciałam samolotem. Nie to, że się boję...po prostu chyba powinieneś o tym wiedzieć, no nie?
Axel? xd
Od Axela do Rose
Wzięliśmy prywatny samolot, szef tego całego sztabu mnie znał i dał samolot ojca. Poprosiłem go jednak, aby za nic nie mówił ojcu, gdzie polecieliśmy i że w ogóle nas widział. Zgodził się. Przeszliśmy odprawę i wsiedliśmy do samolotu, nasze zwierzaki mogły swobodnie poruszać się po samolocie, był robiony "na zamówienie" i ojciec myślał o naszych psach. Samochód właśnie ładowali do tyłu, roboty też.
Rose?
Rose?
Od Rose do Axela
- Z Tobą, gotowa na wszystko. -posłałam mu uśmiech. Odwzajemnił gest.
Na miejscu spakowałam rzeczy w walizkę, wzięłam kasę i potrzebne dokumenty dla mnie oraz zwierzaków. Po godzinie byliśmy już na lotnisku.
Axel?
Na miejscu spakowałam rzeczy w walizkę, wzięłam kasę i potrzebne dokumenty dla mnie oraz zwierzaków. Po godzinie byliśmy już na lotnisku.
Axel?
Od Axela do Rose
Uśmiechnąłem się i złożyłem na jej ustach namiętny pocałunek, który odwzajemniła. Nikt i nic nas nie rozdzieli. Spakowałem swoje rzeczy, psów również. Wziąłem też roboty, w końcu obiecałem Rose, że zobaczy prawdziwą walkę i słowa dotrzymam. I tak bym ich tu nie zostawił. W nocy, gdy wszyscy spali wymknęliśmy się z mojego pokoju.
- Dziwnie się czuję, uciekając. - stwierdziła, gdy jechaliśmy już do jej domu.
- Ja też, ale jestem pewny, a ty? - posłałem jej uśmiech, łapiąc za rękę.

Rose?
Od Rose do Axela
Zastanowiłam się szybko, jakieś tam swoje oszczędności miałam.
- Ale dokąd?
- Co powiesz naa...Grecję?
Spodobał mi się ten pomysł. Uśmiechnęłam się do niego i znów pocałowałam.
- Dobra, dziś w nocy uciekamy? -Pokiwał głową.
- Hmm...załatwię bilety na samolot. Ale wcześniej w sumie i tak byśmy musieli do mojego domu pojechać po parę rzeczy...
Axel?
- Ale dokąd?
- Co powiesz naa...Grecję?
Spodobał mi się ten pomysł. Uśmiechnęłam się do niego i znów pocałowałam.
- Dobra, dziś w nocy uciekamy? -Pokiwał głową.
- Hmm...załatwię bilety na samolot. Ale wcześniej w sumie i tak byśmy musieli do mojego domu pojechać po parę rzeczy...
Axel?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szablon
©Sleepwalker
WS
WS