wtorek, 5 lipca 2016

Od Rose do Axela

Nigdy jeszcze nie obserwowałam lasu, z takiej perspektywy. Gałęzie, których normalnie nie mogłabym dosięgnąć, teraz są na wyciągnięcie ręki. Byłam zachwycona.
- I jak Ci się podoba? -spytał Axel.
- Bardzo, jest cudownie. -spojrzałam na nasze splecione dłonie i uśmiechnęłam się mimowolnie.
Po jakiejś godzinie zatrzymaliśmy się na nie wielkiej polanie. Zeszliśmy z robota i usiedliśmy na trawie.
- Dzięki Ci, za pomoc w szkoleniu.
- Ależ nie ma sprawy. -uśmiechnęłam się.
Odwzajemnił gest. Spojrzałam mu w oczy. Były takie piękne...Nagle poczułam, że chcę go pocałować. Zbliżyłam się powoli do niego i pocałowałam go.

Axel?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS