Odwzajemniłem pocałunek, przedłużając go. Nie dam jej wyjechać, nie ma mowy.
- Nie dam ci wyjechać... ucieknijmy. - spojrzałem na nią poważnie.
Właściwie, nie było to wcale takie złe. Miałem masę oszczędności, pieniądze nie byłyby problemem. Poza tym, mamy siebie i wszystko inne się nie liczy.
Rose? <3
Brak komentarzy
Prześlij komentarz