wtorek, 5 lipca 2016

Od Rose do Axela

Pokiwałam głową i podeszłam bliżej niego. Przyjrzałam się robotom, wyglądały profesjonalnie.
- To co... pójdziemy może na dwór z psami?
- Dobra.
***
Na zewnątrz było całkiem ciepło, podobno po południu miało się rozpadać na dobre...Kiedy nasze psiaki się już poznały dałam im komendę 'siad'. Colin i Margo usiedli od razu. Leo, Max i Borser spojrzeli na chłopaka i usiedli, dopiero kiedy kiwnął głową, ale Last nie miał zamiaru siedzieć. Podbiegł do Margo i zachęcał ja do zabawy. Ta jednak ignorowała jego zaczepki. Colinowi nie podobało się, że pies zaczepia jego 'dziewczynę' i szczeknął na niego. Last od razu się odczepił od suni. Zawołałam go do siebie, podszedł i powąchał moją dłoń.
- Słuchaj Last, jeżeli będziesz grzeczny dostaniesz nagrodę. ale musisz się słuchać. -psiak przychylił głowę.
Uśmiechnęłam się, wyciągając z kieszeni smakołyk i kładąc drugą rękę na jego grzbiecie.
- Last siad. -powiedziałam mocniej naciskając na niego, powodując tym, że psiak posadził kuperek na trawę. Powtórzyliśmy jeszcze kilka razy tą komendę, za każdym razem pies dostawał smakołyk. W końcu sam zaczął siadać, za nim nawet cokolwiek powiedziałam.

Axel?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS